Myśli samobójcze w depresji
Nie bez powodu mówi się, że depresja jest śmiertelnie groźną chorobą. Mówiąc o najbardziej niebezpiecznych jej aspektach, nie da się ukryć, że są nimi myśli samobójcze. Boryka się z nimi aż 40-80% osób chorujących. 20-60% to osoby podejmujące próby samobójcze. 15% to wynik skutecznie podjętych prób. Utrzymujący się przez 14 dni stan obniżonego nastroju, a wraz z nim wiele innych objawów to stanowczy argument przemawiający za tym, aby udać się po pomoc do specjalisty.
Depresja bez przyczyny
Depresja nigdy nie ma jednoznacznej przyczyny. Na jej wystąpienie składa się wiele czynników. Mowa tu o negatywnych doświadczeniach, przewlekłym stresie, długotrwałych chorobach, ale też warunkach życiowych, czynnikach dziedzicznych czy cechach osobowości. Na szczególną uwagę w ramach sprzyjających warunków do rozwoju depresji zasługuje fakt zaburzonego rytmu okołodobowego. Oznacza to, że więcej pracujemy, jesteśmy aktywni, w tym również działamy pod presją czasu, niż śpimy.
Depresja może skończyć się tragedią
Dlaczego boimy się, zwlekamy i nie dajemy sobie szansy na pomoc? Dlaczego nie udajemy się do specjalisty wraz z pierwszymi objawami depresji? Odpowiedź jest jedna. Nie chcemy przyznać się do tego, że jesteśmy słabi. Z takim problemem boryka się zdecydowanie więcej mężczyzn niż kobiet, choć to właśnie kobiety zapadają na depresję częściej od panów. Kobiety chętniej podejmują leczenie, mężczyźni natomiast skuteczne próby samobójcze. Smutek jest rzeczywiście naturalnym uczuciem w naszym życiu. Z uwagi na fakt, że na depresję może zachorować każdy, należy mieć na uwadze własne funkcjonowanie i bacznie obserwować nie tylko własne zdrowie fizyczne, ale też psychiczne.