Padaczka. Choroba społeczna
Na padaczkę choruje 1 % populacji na świecie, co daje 50 mln osób. Z tego powodu to zaburzenie zalicza się do chorób społecznych.
Nawet co dziesiąta osoba może raz w życiu doświadczyć napadu padaczkowego – nie musi on jednak oznaczać padaczki. Dopiero wystąpienie kolejnych, nieprzewidywalnych i samoistnych napadów jest podstawą do postawienia diagnozy.
Choroba może dotknąć każdego, w każdym wieku. W przypadku dzieci jej przyczyną jest zwykle uraz okołoporodowy lub wady rozwojowe, u nastolatków przemęczenie, u osób starszych uraz mózgu. Natomiast bezpośrednim powodem ataku padaczkowego jest gwałtowne wyładowanie w komórce mózgowej, tzw. ognisku padaczkowym. Jeśli obejmuje ono cały mózg, dochodzi do napadu uogólnionego, który przejawia się drgawkami całego ciała i utratą przytomności. Może nawet doprowadzić do śmierci, choć zdarza się to rzadko.
Częstotliwość napadów padaczkowych udaje się zmniejszać za pomocą leków. Nadal nie znaleziono jednak środka, który zdołałby całkowicie zapobiec napadowi. Chory nigdy nie ma zatem gwarancji, czy atak nie pojawi się w ważnej dla niego sytuacji życiowej, takiej jak egzamin czy ślub. Pomimo to padaczka nie uniemożliwia funkcjonowania w codziennym życiu. Zwłaszcza, gdy otoczenie chorego ma świadomość występowania choroby i ją akceptuje.
Taka sytuacja czasem jest jednak raczej pobożnym życzeniem niż rzeczywistością. Nadal zdarzają się bowiem, na przykład zwolnienia z pracy z powodu padaczki. Wszystkiemu winna mała wiedza na temat choroby, która powoduje niepokój, niepewność, bezradność zarówno u chorych, jak i osób w ich najbliższym środowisku. Z obawy przed wykluczeniem chorzy często zatajają zatem swoją dolegliwość.
Dochodzi do sytuacji bez wyjścia, gdyż ten sposób uniemożliwiają właściwą reakcję otoczenia w przypadku wystąpienia napadu padaczkowego. Dobrze jest zatem budować atmosferę otwartości i zrozumienia w stosunku do chorych na padaczkę.
Przeczytaj więcej – Co to jest padaczka?