Co warto wiedzieć o Zespole Tourette’a?
W powszechnej świadomości funkcjonuje kilka niesłusznych przekonań na temat Zespołu Tourette’a, które utrudniają społeczną akceptację chorych. Zdemaskujemy kilka z nich.
Fałszywe twierdzenia dotyczące tego zaburzenia wynikają z bardzo małej wiedzy na jego temat. Zarówno w Polsce, jak i na świecie wciąż jest ono słabo znane.
Zespołu Tourette’a nie należy mylić z chorobą psychiczną. Ma on bowiem podłoże neurologiczne. Polega na wykonywaniu różnego typu tików, np. mruganiu oczami czy dotykaniu kogoś. Wbrew opinii części społeczeństwa chory nie jest w stanie kontrolować swojego zachowania. Może jedynie starać się je zmieniać na powszechnie akceptowane np. zastępować brzydkie słowa, mniej wulgarnymi.
Większości Zespół Tourette’a kojarzy się właśnie z osobą, która często i dużo przeklina. Rzeczywiście niekontrolowane wypowiadanie wulgaryzmów, tzw. koprolalia, może być objawem tego schorzenia, ale nie jedynym i co więcej występującym stosunkowo rzadko, bo u zaledwie 15% chorych. Ten symptom sprawia jednak, że osoby dotknięte Zespołem Tourette’a postrzega się jako niewychowane i niekulturalne, choć zaburzenie nie ma żadnego związku ze sposobem wychowania i dobrymi manierami. A jeśli z koprolalią łączy się nadmierna pobudliwość, chorych często zaczyna się uważać za osoby agresywne. W rzeczywistości takie zachowanie może być efektem braku akceptacji społecznej lub wynikiem współwystępowania innych zaburzeń, np. ADHD.
Zespół Tourette’a nie uniemożliwia funkcjonowania w społeczeństwie. Jednak to od nastawienia otoczenia i jego postawy w dużej mierze zależy jakość życia chorego.